Pomocnik Belgii Axel Witsel wyraził zadowolenie po pewnym zwycięstwie 4:1 nad Stanami Zjednoczonymi w 1/8 finału MŚ 2026, które przebiegło w cieniu kontrowersji wokół Folarina Baloguna. FIFA interweniowała i anulowała wyrzucenie amerykańskiego napastnika po interwencji prezydenta Donalda Trumpa, a zawodnik ostatecznie wystąpił w meczu, który Belgia zdominowała.
Kontrowersja z Balogunem i decyzja FIFA
Spotkanie odbyło się po burzliwych wydarzeniach związanych z Folarinem Balogunem. FIFA anulowała wyrzucenie amerykańskiego napastnika po interwencji prezydenta Donalda Trumpa, wskutek czego Balogun ostatecznie wziął udział w meczu przeciw Belgii, prowadzonej przez selekcjonera Mauricio Pochettino.
Pomimo obecności Baloguna, Stany Zjednoczone uległy Belgii 1:4, a przebieg sprawy dodatkowo zmotywował belgijskich zawodników.
Świętowanie i wypowiedzi zawodników
Po zdobyciu czwartego gola Belgowie zaprezentowali zaplanowany taniec, który miał odwoływać się do incydentu z udziałem prezydenta USA. Axel Witsel przyznał, że choreografia była wcześniej ustalona: "Tak, to był pomysł grupy. Najważniejsze było świętować razem jako zespół. Najlepszym sposobem, by odpowiedzieć na wszystko, co się stało, jest boisko. I my to zrobiliśmy", powiedział Witsel po meczu.
Również Nicolas Raskin skomentował decyzję FIFA i reakcję Belgii na boisku: "Myślę, że zawsze jest pewna doza sprawiedliwości w życiu. Możecie nazwać to, jak chcecie, ale nie sądziłem, że to było fair. Może to dało nam trochę dodatkowej energii".
Co dalej?
Belgia awansowała do ćwierćfinału i w piątek zmierzy się z Hiszpanią w Los Angeles.
Axel Witsel Belgia Mistrzostwa Świata Nicola Raskin Piłka Nożna USA




