Prezydent rządu regionalnego Madery Miguel Albuquerque wyraził zdecydowane poparcie dla Cristiano Ronaldo, który przedwcześnie opuścił zgrupowanie reprezentacji Portugalii w Kopenhadze. Jego zdaniem kapitan kadry padł ofiarą „małostkowości i prowincjonalizmu”.
Albuquerque: Ronaldo rozsławiał Portugalię przez ponad 25 lat
Albuquerque zabrał głos podczas uroczystości przekazania kluczy do 20 mieszkań socjalnych w gminie Câmara de Lobos. Podkreślił, że mieszkańcy Madery wspierają gwiazdora, który od lat rozsławia kraj na całym świecie.
„Ronaldo to najbardziej znany Portugalczyk na świecie. Jest piłkarzem, który przez ponad 25 lat kariery rozsławiał Portugalię. Należy do osób, które przyniosły krajowi najwięcej prestiżu. Przez te wszystkie lata był najlepszym zawodnikiem na świecie, wygrał wszystko, co było możliwe, i wniósł ogromny wkład w grę reprezentacji” – powiedział szef regionalnego rządu.
„Po 30 latach każdy będzie wiedział, kim jest Ronaldo”
Albuquerque odniósł się również do przedwczesnego opuszczenia przez Ronaldo zgrupowania w Danii. Uznał, że piłkarz miał powody do złości i postąpił słusznie. Jego zdaniem trudno oczekiwać, by zawodnik tolerował próby umniejszania jego osiągnięć i znaczenia.
„Ważne jest, by Ronaldo pozostał tym, kim zawsze był: piłkarzem światowej klasy i Portugalczykiem, który rozsławiał ojczyznę oraz reprezentował ją za granicą jak nikt inny. Po 30 latach nikt nie będzie pamiętał, kto był selekcjonerem ani kto prowadził reprezentację Portugalii. Nikt nie będzie też pamiętał komentatorów, ale za 30, 40 czy 50 lat każdy będzie wiedział, kim jest Ronaldo. To różnica między wielkością a przeciętnością” – stwierdził Albuquerque.
Prezydent rządu regionalnego przyznał zarazem, że Ronaldo nie zawsze ma rację, ale zaznaczył, że jego dorobek pozostanie ważny niezależnie od bieżących sporów.




